fbpx

Programowanie – powołanie czy umiejętność?

Programowanie – powołanie czy umiejętność?

Poziom zaawansowania:
1/5

W planach miałam całkiem inny wpis, ale czasami codzienność podrzuca temat, którego nie można zignorować. Tak było też z postem o mistrzach programowania. Nie martw się, jak to mówią, co się odwlecze to nie uciecze, więc w przyszłym tygodniu pojawi się co nieco o wzorcach. Wracając jednak to tematu tego wpisu, chciałabym się z Tobą podzielić moimi spostrzeżeniami na temat programistów oraz uchylić rąbka tajemnicy, czym jest dla mnie programowanie. Dlatego dzisiaj sprowokuję Cię, żebyś się ze mną zastanowił, jak to jest z tym programowaniem, to powołanie czy umiejętność?

Kto chce zostać programistą?

Świat pędzi do przodu a z nim technologie. Stajemy się coraz bardziej mobilni, nasze życie przenosi się do internetu. Dzięki komu? Dzięki programistom. To oni tworzą nam ten alternatywny świat, w który możemy uciekać. Sprawiają, że w lodówki reagują na stuknięcie w drzwi, samochody same parkują itd. Dlatego programista jest w cenie. Zarobki w IT kilkukrotnie przekraczają średnią krajową i ciągle rosną. Na rynku rządzi pracownik, nie pracodawca. Co z tego wynika? Że nagle wszyscy chcą zostać programistami, bo przecież programowanie nie może być trudne, a kasa dużo większa niż gdzieś indziej.

Takie właśnie myślenie sprawia, że w IT zaczynają pojawiać się teoretycy, a prawdziwych praktyków jest coraz mniej. Jednak żeby nie popaść w marazm, pozytywny akcent jest taki, że jeśli już taki praktyk się znajdzie to szansa, że zostanie przeoczony przez pracodawców, jest znikoma.

Programowanie - teoria vs praktyka

W teorii każdy może nauczyć się zasad programowania. Przeczytać czym jest if i else, zrozumieć parę pętli, napisać dwa czy trzy skrypty i nazwać się programistą. Czy to będzie prawda? Z bólem serca powiem, że tak. Inteligenta osoba ze zdrowym poczuciem własnej wartości i oceny rzeczywistości oczywiście tego nie zrobi. Niestety są też jednostki, które to wykorzystają i jeśli do tego mają umiejętność sprzedaży samego siebie, to pracodawcy mają spory problem.

Jeśli taka osoba, która całą swoją wiedzę wyciąga z książek, ale nie testuje jej w rzeczywistości, jest pół-programistą. Nie ma doświadczenia w tym, co mówi. Najgorsze jest myśl, ile młodych juniorów będzie w stanie źle poprowadzić, zanim się na niej poznają. Gdy taka osoba zabiera się za szkolenie innych, zostanie szybko wyprzedzona przez własnych uczniów i prawdopodobnie nie zdobędzie żadnego autorytetu.

Powołanie czy umiejętność ?

Tak, programowania może nauczyć się każdy, kto tylko będzie tego chciał. Programowanie nie jest czymś tylko dla wybranych. Jednak jakim będzie programistą, jak daleko zajdzie i czy będzie prawdziwym ekspertem, to już nie jest takie oczywiste. Uważam, że żeby być prawdziwym, dobrym, a nawet bardzo dobrym programistą trzeba mieć do tego powołanie.

Każdy aspirujący do miana eksperta powinien posiadać w sobie umiejętność logicznego myślenia, spojrzenia systemowego, analityczny umysł do łączenia różnych wątków ze sobą. Do tego przyda się element z wróżbity, żeby przewidywać możliwe zagrożenia, analizować różne przypadki wykorzystania. Powinien zakładać, że użytkownik końcowy to analfabeta, który jak widzi pole do wpisania kwoty, to wpisze do niego fragment Pana Tadeusza.

Mogłabym jeszcze długo wymieniać jakie umiejętności się przydają. Jednak moim zdaniem jedną z najważniejszych rzeczy w tym zawodzie jest pasja. Najprościej mówiąc, żeby być dobrym programistą, trzeba kochać, a przynajmniej lubić programować. Musi Cię to interesować i cieszyć. Jeśli zastanawiasz się, czy pasja jest warunkiem koniecznym, moim odpowiedź brzmi tak. Na ten temat polecam Ci także artykuł IT vs Pasja.

Zderzenie z rzeczywistością

Z nami programistami jest trochę jak z lekarzami, trzeba być na bieżąco z nowymi technologiami i rozwiązaniami niczym z lekami. Wiem, że jeśli czyta to teraz lekarz, to pewnie mnie wyśmieje, że jak mogę porównywać te dwa zawody. Jeśli to Ty jesteś tym lekarzem, to pogadamy, jak z konta znikną wszystkie Twoje pieniądze, bo w bankowości elektronicznej wkradł się jakiś błąd. Wyczyściło Ci wszystkie środki i nie masz żadnego dowodu na to, że je miałeś. Na sali operacyjnej na każdym kroku towarzyszy Ci technologia, którą ktoś musiał wcześniej zaprogramować, abyś mógł z niej korzystać. Nie chcę umniejszać odpowiedzialności, bo ta w medycynie jest dużo większa, ale chcę powiedzieć, że żeby być dobrym, trzeba być na bieżąco!

Nawet jeśli będziesz posiadał te wszystkie cechy i pasję to nadal będzie Ci potrzebne to coś, czego nie da się nauczyć. Ponadprzeciętny programista musi czuć, o co w tym zawodzie chodzi. Nie chce tu rozgraniczać na humanistów i umysły ścisłe, bo dla mnie to żadna reguła. Znam humanistkę, która świetnie programuje i ścisłowca, któremu strach dać klawiaturę do ręki.

Mimo tego lekkiego tematu, który w ogólnym rozrachunku wcale się taki nie okazał, chciałam zakończyć pozytywnym akcentem. Stąd parafrazując klasyka:

Programować każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej.

A Ty co uważasz? Każdy może zostać ekspertem w tej dziedzinie? Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to zapraszam Cię także na mój inny post o mistrzach programowania.

Zgarnij darmowy ebook i cotygodniową dawkę wiedzy

.
Magdalena Limanówka-Kuciel
magdalena@panizkomputerem.pl

Jestem programistką, która lubi mieć ręce pełne roboty. Do życia potrzebuje komputera z internetem i kubka gorącej kawy. Więcej na stronie o mnie.