fbpx

Stranger things, czyli jak się pracuje w męskim gronie

Stranger things, czyli jak się pracuje w męskim gronie

Poziom zaawansowania:
1/5

Branża IT wciąż jest bardzo męska. Mimo, że na kierunkach informatycznych pojawia się coraz więcej kobiet, to mam wrażenie, że gdzieś giną, ponieważ nadal w firmach widzę niewiele przedstawicielek płci pięknej. Jeśli już to głównie jako PMki, Scrum Masterki czy Testerki manualne. Zdecydowaną mniejszość stanowią w działach takich jak Dev Ops czy Development. Cieszy mnie jednak, że jeśli już mają do czynienia z kodem, to dają sobie super radę.

Dlaczego tak jest, będę analizować innym razem, a dzisiaj chciałabym się skupić na tym, jak nam kobietą pracuje się w męskim gronie programistów. Nie zawsze jest to proste, ale czy przy odwróconych proporcjach byłoby lepiej? Praca w męskim gronie ma swoje plusy i minusy, o swoich doświadczeniach i obserwacjach opowiem Wam w dalszej części tekstu.

Bywa i tak…

Specjalnie nie będę wskazywać dokładnie co jest plusem, a co minusem, ponieważ jest to bardzo indywidualna sprawa. Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć jedno, do wszystkiego idzie się przyzwyczaić.

Ładne oczy. – często jest tak, że jako kobieta dużo więcej załatwisz. Oczywiście chodzi mi o sytuacje, w których prosisz mężczyznę o pomoc, a on jest zajęty. Facet facetowi prędzej powie spadaj niż kobiecie.

Programiści są bardzo pomocni. – nie wiem jakie masz doświadczenia, ale osobiście zawsze trafiałam na przemiłych współpracowników. Uważam, że programiści są niesamowicie pomocni. Oczywiście jak to faceci, jedni się przy tym bardziej albo mniej użalą nad sobą, jak to mają źle i dużo pracy, ale ostatecznie nie odmówią. 

Kawa na ławę, jeśli ktoś ma z kimś problem. – uwielbiam to w pracy z mężczyznami. Jeśli któryś ma problem, to po prostu Ci o tym powie, a nie będzie obrabiał za plecami. Niestety my kobiety mamy tendencję do tego drugiego. Nasza natura łączenia się w grupy wsparcia często w konfliktowych sytuacjach prowadzi do szukania sprzymierzeńców zamiast rozwiązania problemu od razu, szczerze z tą osobą, z którą mamy problem.

Wyróżnianie się. – z jednej strony to plus, a z drugiej minus. Przez to, że nas kobiet jest tak mało, a szczególnie programistek, to wyróżniamy się na każdym spotkaniu. Szczególnie w sytuacjach z klientem. Jeśli jako osoba techniczna pojawia się dziewczyna, a nie chłopak to zawsze jest moment konsternacji. Wiem, że możesz to uznać za dziwne, ale uwielbiam wtedy miny reprezentantów IT po stronie klienta, którzy zwykle są bardzo zdezorientowani.

Codzienne przekraczanie swoich granic zażenowania. Już nic Cię nie zdziwi. – są programiści introwertycy, którzy wykonują swoją robotę i idą do domu, nie wchodząc w bliższe konwersacje z innymi, szczególnie kobietami. Zdarzają się jednak też tacy, którzy zdecydowanie są zbyt otwarci i lubią chamskie i żenujące żarty, a nawet jest to ich jedyny sposób komunikacji. No cóż, każdy jest inny i jak dopiero zaczynasz w branży IT może Cię to dziwić i oburzać. Mam dla Ciebie radę. Przyzwyczaj się, a z czasem to nawet zacznie Cię śmieszyć. Nie próbuj walczyć, bo to walka z wiatrakami. Uważam, że każdy z nas jest inny i każdy ma prawo do takiego zachowania, dotąd, dopóki to nikogo nie obraża i nie atakuje, tak samo tyczy się to kobiet jak i mężczyzn.

Hartuje w codziennym życiu. – Oj bardzo. W firmie zawsze znajdzie się choć jeden facet, który z sarkazmu i ironii korzysta w każdej wypowiedzi. Jedyny sposób na taką osobę to odpowiedzenie mu w taki sam sposób. Pamiętaj, on tego nie robi, żeby akurat Ciebie urazić, on taki po prostu jest. Jeśli Ci to bardzo nie pasuje, to mu to po prostu powiedz. Ja zwykle odpyskuję w taki sam sposób, uważam to za świetny trening szybkich i inteligentnych ripost. A z czasem te osoby stają się moimi dobrymi kuplami, na których zwykle mogę najbardziej liczyć. Pamiętaj, dużo luzu. 

Jak już się przekonają, to można z nimi konie kraść. – Faceci typu Rajesh Koothrappali naprawdę istnieją. Często są po prostu nieśmiali. Tak samo może być z kobietami, nie chcę tego spłycać. Choć wydaje mi się, że kobieta moim nieśmiałości szybciej otworzy się na nową koleżankę z pracy, niż mężczyzna. Daj sobie i im czas.

Czasem musisz być pyskata i sarkastyczna. – Nawiązując do tego co pisałam wcześniej, nie każdej kobiecie musi to odpowiadać.Jednak mając w zespole silne charaktery, Ty też musisz mieć silny charakter, żeby się przebić i ktoś chciał słuchać Twojego zdania. To w końcu nie bez powodu męski świat.

Mężczyźni myślą i mówią skrótami myślowymi, chyba że są frontowcami. – Tą zależność widziałam nie raz. Myślę, że wynika to generalnie z naszych różnych umysłów, w sensie męskiego i damskiego. Tak, wierzę w płeć mózgu i nie chodzi mi tutaj o mity wokół tego stwierdzenia, a o czysto biologiczne różnice wynikające z wielu czynników, chociażby z hormonów. Jednak nie o tym dzisiaj. Chodzi mi o to, że pracując głównie z mężczyznami musimy łapać krótkie komunikaty, często będące skrótami myślowymi. Nie jest to żadna przywara drodzy panowie. Po prostu tak jest, stwierdzam fakt. Wy potrzebujecie jednego zdania, my kobiety trzech i ja tych trzech użyję. Dlaczego frontowcy są wyjątkiem? Myślę, że to kwestia zadania, po prostu, aby coś frontowo dokładnie opisać nie da się tego zrobić w szybki sposób, bo potem zamiast huśtawki wychodzi lina.

Partner bywa zazdrosny. – W drugą stronę działa to tak samo. Panowie strzeżcie się, bo kobieta w zespole może wywołać niepokój u Waszych partnerek. Kiedy obracamy się w małym zespołowym gronie to podczas historii z pracy opowiadanych przy obiedzie pojawiają się te same imiona. Nie ważne czy to IT czy nie. Jeśli dobrze dogadujecie się z osobą płci przeciwnej to tak będzie.  Ja zawsze wtedy poznaję mojego męża z tą osobą i sprawa załatwiona. Kiedy już ją zna osobiście, to niepokój jest znacznie mniejszy.

Przeklinanie. – Panowie zdecydowanie dużo przeklinają i można się to bardzo łatwo wkręcić. Niestety dziewczyna przeklinająca nie robi zbyt dobrego wrażenia, powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Nie spotyka się to z dobrym odbiorem. Dlatego drogie Panie tutaj mamy ciężej. Przeklinanie generalnie w pracy spoko, ale nie tyle co koledzy. Chyba, że macie taki przełącznik, który przeskakuje wraz z przestąpieniem progu biura.

Radzenie sobie z ego.Niekiedy mamy do czynienia z mężczyznami o bardzo dużym ego. Na szczęście nie jest ich aż tak wielu. Do głowy przychodzi mi może dwóch na całe zawodowe doświadczenie. Jednak, jeśli już przyjdzie Wam z taką osobą pracować, to niestety będziecie się musiały parę razy zastanowić co chcecie powiedzieć. Chyba, że nie zależy Wam na dobrych relacjach z nim, to wtedy olać.

Z czego to może wynikać? Stereotypy i zaprogramowany sposób myślenia!

– Zdarza się, że mężczyźni nie wiedzą, jak się zachować współpracując z kobietą. Wiem brzmi to może absurdalnie, ale uwierz mi, zdążyło mi się być w takiej sytuacji. Facet był totalnie zmieszany na każdym spotkaniu, nawet unikał bezpośredniego zwracania się do mnie i kontaktu wzrokowego.

– Jak ja mogę być gorszy od dziewczyny?! – Serio! Bywa, że programiści mają z tym problem, a nawet nie wyobrażasz sobie co się dzieje, jak kobieta jest team leaderem. Pokaz sił na całego. Code Review bywa przeprawą. Niestety w takich sytuacjach trzeba mieć silny charakter i pokazać z jednej strony, że nie jesteś gorsza od niego, bo jesteś dziewczyną, a z drugiej, że właśnie to myślenie gorszy/lepszy jest do dupy. W przypadku lidera dochodzi do tego element kulturalnego przekazania kto jest kim w tym układzie i należy Ci się co najmniej szacunek.

– My kobiety często bierzemy wszystko do siebie. Przez co Code Review jest dla nas zmorą. Próbujemy być idealne, nie wierzymy w swoje umiejętności. Wierzymy ślepo, że ktoś wie lepiej. Niestety sporo na tym tracimy.

Sytuacje, które wymieniłam powyżej to skrajne przypadki, które spotkały mnie na mojej drodze zawodowej. W znacznej większości programiści to świetni goście, którzy są całkowicie pomocni i zdecydowanie uwielbiam pracę w męskim gronie. Jednak, jeśli jesteś kobietą i decydujesz się na pracę w męskim świecie, musisz być przygotowana na to, że nie zawsze jest kolorowo i trafisz na fajnych ludzi. Myślę, że jest tak nie tylko w branży IT, a tutaj nawet masz większe szanse trafić na otwartych i wyluzowanych gości, niż w innych branżach.

Jakie są Twoje doświadczenia? Jak Wam Panowie współpracuje się z kobietami? Porozmawiajmy o tym, w komentarzach.

Zgarnij darmowy ebook i cotygodniową dawkę wiedzy

.
Magdalena Limanówka-Kuciel
magdalena@panizkomputerem.pl

Jestem programistką, która lubi mieć ręce pełne roboty. Do życia potrzebuje komputera z internetem i kubka gorącej kawy. Więcej na stronie o mnie.