fbpx

Krótka historia czym jest retrospektywa

retrospektywa

Krótka historia czym jest retrospektywa

Poziom zaawansowania:
1/5

Pisałam już o tym czym jest daily, co się robi na planningu, dzisiaj przyszedł czas na retrospektywę z cyklu „Krótka historia o…”. Spotkań scrumowych zostało już niewiele do omówienia. To jest trzecie i mam nadzieję, że ten cykl w szczególności pomoże osobom początkującym, którzy trafili do zespołów scrumowych i nie wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi.

Tak jak już kiedyś wspominałam, na początku swojej drogi nie miałam pojęcia po co są te wszystkie spotkania i byłam bardzo zagubiona. Dlatego właśnie chcę o tym napisać, aby takie osoby jak ja sprzed paru lat miały prostszy start.

Jednym z głównych założeń Agile jest ciągłe ulepszanie procesu. Nie możemy czegoś usprawnić, jeśli nie wiemy co działa, a co nie. Dlatego raz na jakiś czas potrzebujemy w zespole wcisnąć pauzę, zatrzymać się i zastanowić co nam wychodzi, a co nie.

Czym jest retrospektywa?

Retro to potkanie, na którym podsumowujemy sprint, patrzymy w statystyki, ile zadań udało nam się dowieźć, weryfikujemy, czy osiągnęliśmy cel sprintu, ale nie tylko. Powinno odbywać po każdym zakończonym sprincie i jest momentem, aby wcisnąć pauzę, wyciągnąć wnioski, przygotować konkretne rozwiązania tak aby następny sprint był lepszy i żebyśmy nie popełniali tych samych błędów. Mowa tu nie tylko o błędach w estymacji czy przyjętych sposobach rozwiązań, ale także o problemach w komunikacji i samym procesie.

Po co zespołowi retrospektywa?

Podczas retro skupiamy się na tym co moglibyśmy usprawnić lub poprawić w następnym sprincie. Żeby coś można było poprawiać, to potrzebne są wspomniane błędy i problemy a rozmawiając o nich często możemy doprowadzić zespół do spadku motywacji lub co gorsza do myślenia, że retro jest od tego, aby wszyscy powiedzieli sobie jacy to nie jesteśmy beznadziejni, zarówno indywidualnie, jak i jako zespół.

Żeby tak nie było musimy zrobić podsumowanie tego co nam się udało, fajnie, jeśli każdy sobie za coś podziękuje. Wyciągajmy również wnioski z sukcesów. Często scrum masterzy każą zespołowi robić jakieś dziwne ćwiczenia, jak nie przyniosą jakieś specjalne karty, obraki lub lego. To ostatnie jest chyba najfajniejsze. Jeszcze nie zdarzyło się, aby zespół poważnych programistów nie krytykował takich ćwiczeń, mówiąc, że oni mają dużo roboty a tu się bawimy w budowanie maszyn z logo.

Moje zdanie jest takie, że mamy czas na wszystko, zarówno na programowanie, jak i na taką zabawę. Oczywiście nie kiedy trwa cały dzień, ale powiedzmy sobie szczerze, godzina to jeszcze nie jest tak dużo, a całe retro trwa pare godzin.

Chodzi o to dbanie o morale. Kiedy zespół wyjdzie z retro przybity z przeświadczeniem, że jest beznadziejny to nie ma szans, żeby coś ulepszyli w swojej pracy. Jedyne co zrobią to zaczną bardziej narzekać na projekt i firmę.  W drugą skrajność też nie można wpaść, bo siądą na laurach. Jednak niesamowicie ważne jest, aby to wypośrodkować i wyciągnąć konstruktywne wnioski.

Retro to czas podsumowań i wypracowywania rozwiązań. Nie jest tym samym co rozmowa przy kawie o tym co nam poszło a co nie, po której wrócimy do biurka i będziemy robić to samo.

Jeśli zadania estymujemy w story pointach to będziemy mieć bardziej rzetelne wyniki, z których możemy wyciągnąć moc przerobową zespołu, można to nazwać również tempem. Ważne, aby na koniec sprintu to zweryfikować i wziąć pod uwagę w planowaniu kolejnego. Tym sposobem mniej więcej wiemy, ile jesteśmy w stanie realnie w te dwa tygodnie wypracować.

Kolejny aspekt to analiza wrzutek, czyli zadań, które nie były planowane. Weryfikacja, ile ich było, ile zajęły czasu i czy dało się ich uniknąć.  Wyniki tej analizy będą bardzo ważne pod kątem buforu jaki powinniśmy przyjąć planując kolejny sprint. Takie wrzutki może generować zarówno klient, jak i niestabilny system, czyli po prostu bugi. W zależności co było przyczyną takich wrzut może wypracować rozwiązanie usprawniające następny sprint.

Ile trwa retrospektywa?

Retrospektywa powinna być krótsza od planowania. Tutaj mamy zrobić szybki przegląd, wyciągnąć wnioski, spisać plany zmian i oczyścić atmosferę w zespole, jeśli wystąpiły niedomówienia lub konflikty. Zgodnie z dobrymi praktykami powinno to zająć max do dwóch godzin.

Retrospektywa okiem lidera

Uważam, że retro dla lidera jest bardzo ważnym spotkaniem. W końcu to lider kieruje zespołem, jeśli osobom w zespole się coś nie podoba, z czymś sobie nie radzą, to na retro powinno to wybrzmieć. Zadaniem lidera jest bardzo uważnie słuchać, aby w przyszłości pomóc swoim ludziom, może trzeba zmienić podejście do danego członka zespołu, jakoś bardziej go wesprzeć itd.

Bardzo lubię moment na retro, kiedy ludzie sobie dziękują za coś wzajemnie. Jest to moment, w którym Twoi ludzie albo podziękują Ci za to jak ich prowadzisz, za to co robisz aby im pracowało się lepiej, albo to pominą. Jeśli pominą, to jest to punkt wyjścia do refleksji, czy Twoje podejście do liderowania jest dobre. Może ten zespół potrzebuje i chce trochę innego sposobu kierowania i motywowania. Warto na to zwrócić uwagę.

Zgarnij darmowy ebook i cotygodniową dawkę wiedzy

.
Magdalena Limanówka-Kuciel
magdalena@panizkomputerem.pl

Jestem programistką, która lubi mieć ręce pełne roboty. Do życia potrzebuje komputera z internetem i kubka gorącej kawy. Więcej na stronie o mnie.